Blog > Komentarze do wpisu
podziel sie pączkiem
dawniej byłam inna. dawniej potrafilam zjesc duzo duzo paczusiów tłusciutkich, ociekajacych lukrem i obiecujacych podniebieniu rozkosz. a teraz paczki nie sprawiaja mojemu podniebieniu rozkoszy. zjadłam marne 3, i mam wrazenie ze to byly pączki w wersji light.

zaraz zabiore sie za historie dla drogiego pana H, zeby był ze mnie zadowolony i wstawił mi ładnie czwóreczke a może nawet i piąteczke. dobra, to jest optymizm graniczacy z głupotą, czwórka jest szczytem moich możliwosci histerycznych.

dotknęłam sobie szyi, bardzo łatwo moge wyczuć puls. jednak wciąż zyję, nie poddałam sie zupełnie marazmowi.

dziś bardzo dotkliwie odczułam na własnej skorze skutki swej porywczości. w zasadzie zawsze uważałam sie za osobe wyważona, spokojną, wrecz harmonijną, a tu taki przypadek. zmierzalam sobie dzis rano na autobus (tzn koło jedenastej), chciałam sobie posłuchac mjuziki na swiezo odzyskanej empetrojce. jakos rozplatalam te kable (zawsze sie placza, kurde), i chyba niechcacy za mocno szarpnęłam jedna ze słuchawek. i sie popsuły. popsuły sie tak ewidentnie, ze nic nie było słychac. wkurzyłam (zeby nie rzec wkurwilam) sie i wrzuciłam je do najblizszego kosza (wszakze ekologicznym ludziem jestem). i teraz nie mam sluchawek, po chwili otepienia doszlam do wniosku ze moze piotrek mógłby je jakos naprawic, zlutowac/zalutować/nie wiem co ... to jest jakas 6 para sluchawek popsuta/wyrzucona w ostatnim roku. pamietajcie, nie powierzajcie mi dzieci, je tez pewnie potrafie popsuc.

dobranoc
czwartek, 15 lutego 2007, frywolka
Komentarze
2007/02/16 23:16:56
popatrz na to raczej z tej strony:
"te wredne słuchawki zawsze się muszą psuć" ;)

Pozdrawiam :)



statystyka